Rodzinny gang czapkowy

Pierwsza czapka powstała zgodnie z życzeniem mojego męża. Poprosił, żeby zrobiła mu uszatkę, trochę cieplejszą niż ta, którą zrobiłam dla niego w październiku, na urodziny (tutaj możecie zobaczyć jej zdjęcie). A, że w styczniu ma imieniny, to druga była prezentem dla solenizanta 😉 Gdy prezent był już gotowy pomyślałam, że ciepłe czapki to w sumie przydadzą się całej naszej rodzice. Te, które zrobiłam też dla dziewczyny mogą być nie wystarczająco ciepłe na mroźne, zimowe spacery po lesie i tak powstał rodzinny gang czapkowy (postrach okolicznych lasów) 😉

 

 

Jako, że małżonek zażyczył sobie „klapki” na uszy (dobrze, że nie na oczy… po 12 latach bycia razem to różnie bywa 😉 ) to pomyślałam, że dorobię jeszcze „klapkę” górną z guzikami. Drugim wymaganiem było, żeby była ciepła więc wymyśliłam że podszyję ją polarem. Uściślając, nie ja ją podszywałam, ale zaznajomiona Pani krawcowa. I tak powstała pierwsza czapka 🙂

 

A później poszło taśmowo… pogrzebałam w swoich zapasach włóczkowych i zrobiłam jeszcze trzy:

Dla siebie (full zestaw z szaliczkiem 😉 )

 

Dla Oliwki,

której czapka tak się podobała, że pierwszego dnia noszenia nawet w niej jadła 😉

 

I dla Jagódki (tu w roli małego cwaniaka 😉 )

Dodatkowo Jagodzi zrobiłam też podobną chustę do mojej, bo bardzo mnie o to prosiła. Także ma śliczny komplecik, w którym na pewno mi nie zmraźnie.

 

Moim skromnym zdaniem, czapki są tak ładne, że nie sądzę aby ktoś z mojej rodzinki chciał odmrozić sobie uszy na złość mamie 😉

 

P.S. Jeśli komuś z Was czapki podobają się tak samo jak mi to z przyjemnością wykonam je na specjalne zamówienie. Cena jednej czapki 89 zł (+10 zł ewentualne koszty wysiłki)