Kolejna odsłona makramowej torebki

Makramowa torebka, którą zobaczycie poniżej to zapowiedź tego co będzie się działo w kwietniu na blogu. Na moim Inststory, ostatnio zapytałam Was, co myślicie o tym, aby kwiecień zrobić miesiącem makramowej torebki i… 100% głosujących odpowiedziało SUPER 🙂 🙂

Także dzisiaj (po mimo, że mamy jeszcze marzec 😉 ) chciałabym pokazać Wam pierwszą z nich… idealną na niedzielny spacer.

 

 

Taka nie za duża i nie za mała… długość 32 cm (razem z drewnianymi uszami) a szerokość 23 cm.

 

 

Nie zmieścicie w niej teczki A4 ani laptopa ale kto takie rzeczy nosi ze sobą na spacer czy randkę 😉

 

 

Podczas mojego niedzielnego spaceru  (zorganizowanego na potrzeby tego posta 😉 😉 :)) miałam w niej telefon, portfel, błyszczyk, puder w kamieniu i mały krem do rąk… czyli absolutny niezbędnik każdej mojej torebki.

 

 

I muszę Wam powiedzieć, że spacer nie trwał szczególnie długo ponieważ wiało tak, że moja misternie przygotowana fryzura rozpadła się jak tylko weszliśmy na molo w Mechelinkach a wszystkie zdjęcia mam w okularach ponieważ łzy spływały mi ciurkiem po twarzy 😉

 

 

Mam nadzieję, że było warto przeżyć ten huragan i że kolejna (z)ręczna torebka przypadnie Wam go gustu.